Cała prawda o naszej pielęgnacji - co nam pomaga a co szkodzi?

Skóra. Jest ona nie tylko środkiem komunikacji ze światem zewnętrznym i innymi ludźmi, lecz także przekazuje informacje z naszego wnętrza, pozostając w stałym kontakcie z układem nerwowym i odpornościowym. Dlatego wiemy, że na jej wygląd wielki wpływ mają procesy wewnętrzne: to co zjadamy, ale też to, co od środka zjada nas.

Skóra jest zwierciadłem duszy, ekranem, na którym wyświetlają się obrazy prosto z naszego wnętrza. Wiemy, że skóra stara się nam przekazać informacje o problemach duchowych, stresie, braku równowagi psychicznej albo o stanie narządów wewnętrznych i nawykach żywieniowych.
 
O swojej drodze do zdrowej skóry opowiadają założycielki Dermea Centrum Zdrowej Skóry dr n. med. Karolina Hadasik i kosmetolog mgr Elżbieta Anusiewicz.
 
Jak wygląda ich pielęgnacja, jak często wykonują zabiegi, jak sobie radzą z pogorszeniem stanu skóry?

  • Przede wszystkim najważniejszy dla nas jest demakijaż, bardzo dobry demakijaż oraz minimalizm w ilości kosmetyków. Najczęściej są to tylko 3 produkty dziennie. Naszym must have to mleczko, tonik, krem z antyoksydantami oraz filtr UV zawsze mineralny. Bardzo boimy się zmieniać i próbować nowych preparatów, jeżeli już decydujemy się to sprawdzamy skład danego kosmetyku.
    Używamy tylko profesjonalnych lub aptecznych produktów. Nie ma tu pokus. Nie wyobrażam sobie zastosować próbki np. z czasopisma. Dawno temu to zrobiłam i skończyło się zapchaniem gruczołów łojowych i pogorszeniem skóry – mówi Ela.

Jeżeli widzimy pogorszenie się stanu skóry (stan zapalny, krostki, lub nadmierna suchość) mamy na to sposoby. Najczęściej wykonujemy jednorazowy zabieg kwasowy lub zabieg odżywczy z mezoterapią igłową. Wdrażamy kremy z kwasem azelainowym lub z ceramidami. W zależności od problemu.

Czasami potrzebna jest recepta jeżeli wystąpi alergia lub opryszczka.

Najczęściej pogorszenie skóry u Eli występuje na wyjazdach (prawdopodobnie wpływ na to ma zmiana wody).

  • Wtedy zawsze w kosmetyczce mam Cetaphil, punktowo Skinoren na zmiany zapalne,coś z cynkiem). Zawsze skórę zmywam mleczkiem, gdyż kwasowe żele do zmywania mnie wysuszają. Moją zmorą są zmarszczki mimiczne, które bardzo lubię, jednak cały czas z tym walczę. Uwielbiam ceramidy, kolagen, kwas hialuronowy, ponieważ to mi przywraca komfort. Zawsze używam kremu z filtrem  SPF 50. Uwielbiam antyoksydanty, nie lubię retinolu, ponieważ mnie podrażnia ale używam go zimą, bo wiem, że ma znaczenie w zagęszczeniu mojej skóry. Zabiegi staram się robić regularnie. Mają być szybkie, ponieważ nie lubię leżeć. Lubię Rf (fala radiowa) z medycyny estetycznej robię botoks dla zrelaksowania rysów twarzy, kwas hialuronowy, linerase, osocze.  Całkowicie ufam Karolinie – mówi Ela.

 
Skóra Karoliny mocno reaguje na stres, niekiedy nawet kończy się to zmianami trądzikowymi.

  • Mogę używać tylko kosmetyków niekomedogennych, gdyż mam skórę ze skłonnością do łojotoku. Dobrze reaguję na wszelkie peelingi medyczne, lubię się złuszczać. Po peelingach zawsze moja skóra jest ujednolicona i uspokojona. Używam kremów poleconych przez Elę i dermokosmetykow aptecznych. W mojej kosmetyczce jest filtr SPF 30, latem używam Kremu BB, jesienią zawsze kremu z witaminą c ( tetraizopalmitynian askorbylu), który doskonale dodaje blasku, zmęczonej zanieczyszczonym powietrzem, skórze. Zabiegi staram się robić regularnie, choć nie zawsze nadmiar obowiązków na to pozwala. Uwielbiam infuzję tlenową gdy moja skóra jest przesuszona, Mesotherma czyli radiofrekwencję mikroigłową,  ostatnio pokochałam Dermapena. Raz w roku robię laser frakcyjny bo to zabieg, który na długi okres rozprawia się z moimi rozszerzonymi porami i wycisza nadmierne, według mnie, wydzielanie sebum. Raz w roku prewencyjnie wygładzam zmarszczki mimiczne czoła toksyną botulinową i od czasu do czasu mam wykonywaną mezoterapię z kwasem hialuronowym głównie na okolicę szyi bo nie chcę zaniedbać tej okolicy. Kilka lat temu przechodziłam bardzo stresujący okres w moim życiu,  byłam przemęczona, zestresowana i to bardzo odbijało się na deficytach tkanki podskórnej w okolicy środkowej części twarzy - tak, miałam zabieg wypełnienia tych deficytów kwasem hialuronowym - efekt naturalny,  i odbudowujący stan wcześniejszy - mówi Karolina.

Mamy po 35 lat. Widzimy, że nasza skóra ma lepsze i gorsze momenty. Zaczyna się zmieniać. Wykorzystujemy naszą wiedzę i sprzęty do zatrzymania czasu. Nigdy jednak nie chcemy zmienić naszych rysów, doprowadzić do nienaturalności. Stawiamy na stymulację i pobudzanie procesów regeneracyjnych. Chcemy zachować zdrowy wygląd skóry.
To samo polecamy swoim Pacjentom.

Copyright ⓒ 2018 Dermea | Polityka cookies | Logowanie

Designed by: